Niedziela... dla odmiany w Pobierowie!

Taka niedziela wesoła, mimo że pogoda Nas nie rozpieszczała. Nie dajcie się zwieść nadmorskim kurortem w tytule! Było zimno, trochę wiało no i odrobina deszczu też była :P Ale nie straszna nam pogoda! 
Lody u Szkolnickiego zaliczone, frytki i kebaby też.
Czyli niedziela całkiem przyzwoita :)*

*choć mogła być lepsza:P








Mama chciała, żebyśmy zrobiły jakieś "niestandardowe" zdjęcie. Oto i one, w odbiciu brudnej szyby jakiegoś pensjonatu :P












Co u Nas słychać? A no jak widać wszystko super :P


ściskam
Aneta

9 komentarzy:

  1. Nie no; tą sukienkę to masz obłędną ;-); kolor; fason-po prostu rewelacja ;-).

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak sie ma dobry nastrój to żadna pogoda go nie zepsuje:)))pięknie wyglądasz w tej maksi,śliczny ma kolor:)))mama również wygląda super:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Boże, jak ja się cieszę, że u Ciebie tyle świeżych, ciekawych wpisów!!!!:-))) Po wakacjach na Malcie wracam do świata żywych i nadrabiam zaległości modowe i lifestylowe:-) Pozdrawiam Cię serdecznie i dizękuję za wspaniałęgo bloga. Jestem Twoją wierną fanką. W prezencie link do filmiku z fotkami z Malty - tam byłam:-) https://www.youtube.com/watch?v=iHM6MvDu6Ww Całuski!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Strasznie leniwa się zrobiłaś. Zaniedbujesz blog :-/ Pozdrawiam :-*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz.
Proszę, nie pytajcie czy będziemy się wzajemnie obserwować. Uważam, że każdy blog ma w sobie coś, co powoduje że wart jest obserwowania.W miarę możliwości staram się zajrzeć do każdej/każdego z Was:)

Aneta